Poprzedni wpis (Blog... Again) | Następny wpis (Pierwszy update produkcji)
Słówkiem wyjaśnienia
Zaczęło się ponownie od tego, że wreszcie z początkiem 2007 roku znalazłem pracę, w której piszę w Pythonie (właściwie to w Django). Nie byłem do tej pory wielkim miłośnikiem programowania internetowego, ale Django mnie przekonało na tyle, że zachciało mi się zrobić coś własnego. Na pierwszy ogień, jak zwykle, poszedł silnik blogowy…
Gdy tylko okazało się, że za skromne pieniądze mogę mieć hostowaną aplikację Django na serwerze firmy megiteam.pl, to długo się nie zastanawiałem. Wykupiłem sobie konto na rok i… voila! Jest. Zaczyna się oczywiście od bloga, ale przecież nie musi się na tym skończyć. Serwer jest, czas może się znajdzie, aplikacja (czy nawet aplikacje) mają szanse dojrzeć.