Poprzedni wpis (Pali się, moja panno) | Następny wpis (Dwie lewe ręce i zezowate oczy)

Rozważania o emeryturze

Zamierzam (i to poważnie) przejść na zawodową emeryturę za około 20 lat, więc wypadałoby już teraz zacząć się zastanawiać, czym się wtedy zajmę. Mam kilka wizji, głównie opartych na przeświadczeniu, może błędnym, a może jednak nie, że inni ludzie mogą lubić to, co i ja. Więcej nawet, że są skłonni zapłacić za te przyjemności, które ja im z przyjemnością będę dostarczał. Pisania programów w to nie wliczam, pozbyłem się już złudzeń...

Może jedzenie? Weekendowe biesiady na Podlasiu, pełne naturalnej żywności. Świeże warzywa, świeże mięso, świeży nabiał. I atrakcje (nie tylko kulinarne), jakich nie zazna się w normalnej restauracji na mieście—jak pieczenie chleba czy kolacja przy lampach naftowych. W ciągu najbliższych 20 lat najprawdopodobniej zmieni się zarówno stan polskiej gospodarki, jak i okolice, w których chciałbym otworzyć to przedsięwzięcie, jednak pomyśleć nie zaszkodzi. W każdym razie, mając dziś perspektywę nieodległej emerytury (moja jeszcze jest odległa), wziąłbym to rozwiązanie pod uwagę, jestem w stanie wyobrazić siebie w takiej roli.

Na pewno będę miał jeszcze wiele wizji i pomysłów, a ten jest raptem drugi czy trzeci…

Skomentujesz?

:

: