Poprzedni wpis (Hot! Hot!! Hot!!! Nieustające listy przebojów!) | Następny wpis (Nowy gadżet: moje ulubione przepisy kulinarne)
Prąd kopie, znaczy idzie zima
W naszym mieszkaniu tak dość dziwnie się dzieje, że kiedy zaczynają grzać kaloryfery, wtedy też pojawiają się przebicia na różnych metalowych przedmiotach—najczęściej na klamkach do łazienki i ubikacji, ale też na aluminiowych narożnikach ścian a nawet na śrubach, którymi skręcone są meble. Nie mam wytłumaczenia tego faktu, szczególnie w przypadku śrub w meblach, które przecież nie stykają się z żadnymi przewodnikami elektrycznymi.
Ot i kolejne dziwactwo naszego mieszkania. Krzywe ściany są wytłumaczalne, ale to można potraktować chyba tylko jako zemstę zza grobu socjalizmu z jego “jakością”.
Etykiety: socjalizm życie w Wołominie
#1 Krystek skomentował(-a) 11 października 2007 o 22:11
Oj, Jaro - a może masz jakieś sprzęty uziemione do kaloryfera? Albo sąsiedzi mają (o ile mieszkasz w bloku). Albo co gorsza gniazdka bolec uziemiający mają podpięty pod uziom sieci c.o.? Ja to sobie tłumaczę, że jak wodą napełnią się kaloryfery to rośnie przewodnictwo i ładunki elektryczne zbierają się na ścianach tychże.