Poprzedni wpis (Oh, no, neva!) | Następny wpis (Dzień dobry, jestem z kobry)

Ubufox is a shit

Odkąd przesiadłem się na ubuntu 7.10 przez cały czas miałem problemy z wtyczką Flash do Firefoxa. A to twierdził, że jej nie ma, a to że jej nie chce, a to znowu coś innego. W pewnym momencie doprowadziłem swojego FF do tego, że musiałem usunąć cały profil i utworzyć go na nowo. Pakiet flashplugin-nonfree był oczywiście zainstalowany przez cały czas, ale ćwok uparcie twierdził, że nie jest. Mało tego, proponował ciągle zainstalowanie pakietu flashplugin-nonfree i po chwili rezygnował, stwierdzając, że przecież jest zainstalowany. Po wypieprzeniu ubufoksa zainstalowałem sobie wtyczkę prywatnie.

Panowie od ubuntu, wasz ubufox to kawał gówna.

Komentarze (2)

#1 Dominik Szopa skomentował(-a) 28 stycznia 2008 o 23:59

hmmm.... ja również zrobiłem upgrade do 7.10 i flash w firefoxie chodzi bez problemu. Jedyne co to opera mi nie widzi tego pluginu.

#2 oinopion skomentował(-a) 29 stycznia 2008 o 03:34

Tu akurat wina leży po stronie adoba: licencja nie pozwala na rozprowadzanie, wiec instalacja jest poprzez zassanie pliku z ich strony, sprawdzenie md5tki i kontrolowane rozpakowanie. Niestety, panowie zmienili plik, nie zmienili nazwy, md5 się zmieniło, zatem apt tego nie łyknie (za to powninien wiedzieć, że sie nie zainstalowało, a nie wie i tu błąd panów z debiana/ubuntu). A tak nawiasem polecam ff3

Skomentujesz?

* 


* 


* oznacza pole wymagane