Poprzedni wpis (Aksimet poszedł w krzaki) | Następny wpis (WARPY #4)
Gdybym mógł wybierać...
Jest kilka firm, w których chciałbym pracować. Na poniżej liście nie ma mojego obecnego pracodawcy, bynajmniej nie dlatego, że nie chcę już pracować w Sensisofcie, ale dlatego, po pierwsze jest to lista marzeń, a nie planów, a po drugie, gdybym tam nie chciał pracować, to już bym nie pracował.
- Google. To oczywiste. Każdy programista czy projektant chciałby pracować w Google, a ja nie jestem w tej dziedzinie wyjątkiem. Ta firma robi rzeczy wielkie, coś na miarę projektu Manhattan, ale w skali oprogramowania. Chciałbym (chociaż przez pewien czas) być jednym z nich.
- Xerox. Dziwnym może się wydać umieszczenie firmy Xerox już na drugim miejscu, bo dla większości ludzi oblatanych w IT kojarzy się ona z kopiarkami, potwornie drogimi drukarkami, a dla niektórych także z niezwykle innowacyjną historią Palo Alto Research Center (Xerox PARC). Jest jednak coś innowacyjnego w tej firmie także i dziś, ale niewiele osób o tym wie, bo jej najbardziej innowacyjne produkty mają wąskie grono odbiorców, jak np. VIPP. Poznałem VIPP dość dobrze i doceniłem jego klasę.
- Canonical. Robienie na linuksie jest dla mnie teraz tak oczywiste, że trudno mi sobie wyobrazić, że mógłbym w pracy używać innego systemu operacyjnego, a w dzisiejszych czasach coraz częściej jest tak, że mówisz linux, myślisz Ubuntu.
- IBM, Sun i Microsoft, ex aequo. Każda z tych firm robi ciekawe rzeczy, choć te, które mnie naprawdę interesują, stanowią margines ich działalności. Gdyby udało mi się popracować przy tych ciekawych rzeczach, to czemu nie?
Jak widać, nie ma tego szczególnie wiele. Jedyną nieoczywistą pozycją w tym zestawieniu wydaje się być Xerox, więc może jednak zostanę w Sensisofcie... ;)
Etykiety: praca programowanie
Komentarze (3)
#2 Ktos skomentował(-a) 29 marca 2008 o 13:05
Mnie tylko zastanawia czy zaraz ktoś nie przyjdzie i nie powie, że praca dla IBM czy innego Microsoftu to służba szatanowi ;-)
#3 jarek skomentował(-a) 29 marca 2008 o 20:54
Szatanowi czy nie, liczy się, żeby było ciekawie. Google, Xerox i Canonical nie mają monopolu na robienie ciekawych rzeczy, na szczęście.
#1 Krystek skomentował(-a) 28 marca 2008 o 20:10
Jaro, myślę, że z Twoim doświadczeniem nie byłoby problemu, żeby zahaczyć się w takich corpo. Kwestia priorytetów i np. tego, czy chcesz przenosić się do innego (rejonu) kraju. Na szczęście dla Ciebie i central corpo w PL masz Stolicę na wyciągnięcie ręki.