Poprzedni wpis (Tak łatwo to jeszcze nie było) | Następny wpis (Dobre winko)

PIDA mnie rozczarowuje

Większość mojego kodu w Pythonie (a właściwie kodu w ogóle, włączając w to HTML i skrypty SQL) piszę w PIDA. Jak dla mnie to środowisko pozostawia mi ultrawygodnego Vima, dodając to, czego potrzebuję podczas pracy: zarządzanie grupą plików jako projektem, kilka podstawowych poleceń systemu kontroli wersji, przeglądarkę klas i integrację z pyflakes. Niestety, PIDA ma wciąż sporo błędów i — to jest prawdziwe niestety — nie są one w ogóle poprawiane (prawdopodobnie dlatego, że nie ma kto tego zrobić, i nie, ja też tego nie dam rady zrobić). Bardzo to wkurzające, przede wszystkim zważywszy fakt, że żaden z wolnodostępnych edytorów nie oferuje tego, co PIDA...

Komentarze (6)

#1 Husio skomentował(-a) 4 maja 2008 o 22:40

Tak naprawdę PIDA nie ma niczego, czego nie dałoby się zrobić w klasycznym vim. Ma za to parę dziwnych błędów, jak na przykład zagadkowa zmiana rozmiarów, której nawet developerzy nie potrafią wyjaśnić, co skutecznie zniechęca do używania.

No dobrze, nie znalazłem żadnej wtyczki która umożliwiałaby integrację z pyflakes.

#2 riklaunim skomentował(-a) 4 maja 2008 o 23:52

Jest jeszcze komodo edit :) co nieco potrafi.

#3 jarek skomentował(-a) 5 maja 2008 o 15:44

@Husio: Python plugin.

Próbowałem dorobić sobie komendy do Komodo Edit, ale odpuściłem sobie po "svn diff %f". Może jak mnie przypili, to sobie dopiszę resztę.

#4 gryf skomentował(-a) 8 maja 2008 o 19:23

Jeśli nie obrzydza Cię Java wypróbuj jEdit. Wiem, że to nie to samo co lekki vim (którego też intensywnie używam), i że brakuje mu takiego wsparcia dla pythona jak w wing ide czy komodo edit, aczkolwiek jako edytor jest bardzo silny. Z mocnch stron wymieniłbym możliwość podpięcia pod dowolną funkcję edytora skróta klawiszowego, mnogość pluginów oraz możliwość pisania macr.

Macra można pisać zarówno w BeanShell (składniowo zbliżony do Javy), oraz, po dodaniu pluginu Jython również w Pythonie (oczywiście w zakresie, na jaki pozwala Jython w wersji 2.1, niestety).

Do tego należy wspomnieć o pluginach typu Project Viewer pozwalający na zarządzanie projektami, czy Super Abbrevs, pozwalający na tworzenie i korzystanie z wstawek (czy jak to się tam nazywa) znanych z TextMate.

#5 jarek skomentował(-a) 8 maja 2008 o 23:16

Znam i używałem jEdita. Bardzo dobry edytor, ale potrzebuję "czegoś bardziej" (no i nie ma przeglądarki "topleveli", i pyflakes też nie ma).

#6 gryf skomentował(-a) 9 maja 2008 o 07:15

Głupio zapytam: co to jest przeglądarka "topleveli"?

Pyflakes z dużą dozą prawdopodobieństwa można by pożenić poprzez odpowiednie macro. Obecnie korzystam w ten sposób z pylint. Wygląda to tak, że w aktywnym buforze uruchamiam macro, które uruchamia pylint, a to, co się pylintowi nie podoba wpada do error list i jednocześnie zaznaczane są w danym buforze linie,

Skomentujesz?

* 


* 


* oznacza pole wymagane