Poprzedni wpis (Pierwsze chwile z Mac OSX) | Następny wpis (Znikam)
Ujarzmiam OSX
Mam już dobrego Pythona, mam działające Django, mam jakiś edytor, za jakiś czas przyzwyczaję się do klawisza japko i nieco innego ułożenia klawiszy... Zostało mi jeszcze przewalić trochę muzyki z mojego poprzedniego komputera i będzie można żyć.
Parę rzeczy zaczęło mi się nawet podobać: usypia i budzi się momentalnie (wifi przeżywa uśpienie), ładuje się szybko i bateria starcza na długo.
Etykiety: mac
Komentarze (2)
#2 jarek skomentował(-a) 31 lipca 2008 o 08:50
A moźliwe. Ale działa, więc specjalnie się tym nie przejmuję.
Mimo wszystko, na stacjonarnym desktopie chyba jednak nie chciałbym OSX. Laptok to jednak co innego...
Skomentujesz?
* oznacza pole wymagane



#1 Dentharg skomentował(-a) 31 lipca 2008 o 08:14
eee.. zdrada?