Poprzedni wpis (NFA jest wielkie!) | Następny wpis (Django po polsku gotowe na 1.0)
Mac i Python, Python i Mac
Jak wiedzą wszyscy (albo wszyscy w mieście), Apple dostarcza jakiegoś Pythona ze swoim OSX. Mogłoby to wskazywać, że Python jest first class citizen, jeżeli chodzi o języki programowania na OSX, podobnie jak jest to w przypadku Ubuntu. A figę (chcialem napisać bardziej dosadnie, ale podobno nieletni czytają)!
Robienie aplikacji na Maka w Pythonie to droga przez mękę. Serio. PyObjC obecnie oficjalnie jest w wersji, która ledwo wspiera poprzednią wersję OSX (10.4), zresztą pisanie w tym czymś przypomina programowanie aplikacji na Win32 używając PyWin i MFC. A chyba nawet gorzej. Z normalnych ramówek GUI są oczywiście wszystkie, ale w takim przypadku bez Py2App nie ma co się do tego zabierać. Normalnie jak na Windows.
Która to konkluzja doprowadza mnie do szerzej ujmującej makowo-osxową rzeczywistość konstatacji — ogólnie Mac jest jak Windows, tylko trochę bardziej. Odczuwam taki sam brak wolności (w sensie free speech) i podobne podejście ludzi, którzy robią oprogramowanie na Maki — byle tylko zarobić i nic nie pokazać. Na linuksie może nie ma aż tak wyczesanych efektów wizualnych, może też nie wszystkie ficzery tak ładnie działają (zamknij klapę laptoka, a się uśpi, podnieś, a się obudzi — i WiFi przeżyje), ale pod względem aplikacji skierowanych na produktywność po prostu nie ma porównania. Instalujesz Ubuntu i masz dosłownie wszystko, czego potrzebujesz, a to, czego jeszcze nie masz, jest na odpalenie apt-get install.
Co doprowadza mnie do kolejnej konkluzji, że moim kolejnym prywatnym komputerem nie będzie Mac, tylko jakiś fajny normalny laptop z matrycą 13'4. Jak na przykład twoja Toshiba, Smoku...
Etykiety: free software / open source hardware linux mac programowanie
Komentarze (4)
#2 jarek skomentował(-a) 19 sierpnia 2008 o 21:26
Jakbyś czytał uważnie, to byś zaczaił, że nie chodzi o efekty, tylko o je**ną wolność.
#3 Eluś skomentował(-a) 19 sierpnia 2008 o 23:27
Z tą wolnością to się zgadzam. Podobnie wygląda sprawa z GUI i traktowaniem Pythona przez Apple (o czym pisałem na p.c.l.python). Jeśli nie programujesz w Objective-C i Cocoa to o pisaniu GUI na Maca możesz zapomnieć. Zresztą nawet gdyby ktoś miał czas i chęci się tego uczyć, to żadnych profitów mu to nie przyniesie (chyba, że mieszka w Kalifornii bądź Indiach :))
PS. Swojego Maka właśnie wysłałem na naprawę gwarancyjną. Cieszę się więc więc pełną wolnością siedząc przed desktopem (Ubuntu) :)
#4 Piotr skomentował(-a) 22 sierpnia 2008 o 20:59
Można pisać GUI i bez Objective-C -> w REALbasicu. Np. takie: http://www.xsilva.com/
albo takie: http://www.adx-online.com/realcadd/realcaddus.htm
Jasne, że z wolnością to nie ma nic wspólnego.
Skomentujesz?
* oznacza pole wymagane



#1 GŚ skomentował(-a) 19 sierpnia 2008 o 21:10
co do linuxa i wyczesanych efektów wizualnych - wystarczy KDE 4.1 zainstalowąć i jest dobrze. A i Qt 4.4 jako platforma gui-owska jest całkiem, całkiem.