Poprzedni wpis (Mediterranean Beach Resort, Laganas, Zakynthos (cz. 2)) | Następny wpis (Zakynthos, maj 2009 - kilka zdjęć)
Laganas, Zakynthos, atrakcje w maju
Dziś prawdopodobnie ostatnia, trzecia już część wspominków z naszego wyjazdu na Zakynthos (prawdopodobnie, bo postaram się zamieścić jeszcze galerię zdjęć). W pierwszym odcinku były ogólne informacje o wyjeździe i o biurze podróży, w drugim opisałem trochę hotel Mediterranean Beach Resort oraz Laganas, a teraz przyszedł czas na atrakcje, jakie oferuje wyspa Zakynthos turystom. Szanownych czytelników proszę o wzięcie pod uwagę, że byliśmy tam tuż przed rozpoczęciem sezonu, więc zarówno informacje o dostępnych rozrywkach, jak i przykładowe ceny mogą okazać się nieaktualne.
W samym Laganas atrakcji turystycznych (poza nocnym życiem i sklepami z pamiątkami) praktycznie nie ma. Z powodu ochrony żółwi morskich nie ma również możliwości uprawiania żadnych sportów wodnych — można jedynie wynająć rowerek wodny (€10 za godzinę). Jedyną atrakcją są wycieczki łodziami (z szyprem lub wynajętymi) na poszukiwanie żółwi, na wyspę Marathonisi i do jaskiń na półwyspie Keri. Ceny w połowie maja przedstawiały się następująco (dzieci do lat 8 w każdym przypadku gratis):
- poszukiwanie żółwi (1 godzina): €10, zwracane w przypadku nie znalezienia żółwi;
- poszukiwanie żółwi i wyspa Marathonisi (2 godziny): €15;
- poszukiwanie żółwi, wyspa Marathonisi i jaskinie Keri (3 godziny): €20.
Samochodem po wyspie
Istnieje teoretyczna możliwość objechania całej wyspy w 1 dzień, ale my tego nie próbowaliśmy — jeździliśmy z pięcioletnim dzieckiem, w dodatku już na początku dał się odczuć mój brak doświadczenia w prowadzeniu samochodu w warunkach górskich (mało, że mieszkamy na nizinach, to prawo jazdy odebrałem raptem 3 tygodnie wcześniej...). Było to zwyczajnie zbyt męczące.
Pojechaliśmy na północ, w kierunku Katastari, Alykes i Agios Nikolaos Vassilikos, w planach mając wycieczkę łodzią do Blue Caves, potem lunch w Anafonitrii, obejrzenie wraku z góry i powrót do Laganas na kolację około godziny 18. Niestety, szybko okazało się, że po wyspie nie da się jechać na tyle szybko, żeby zdążyć zrealizować ten plan. Najpierw odpadł wrak (i tak byliśmy już pewni, że wrócimy na Zakynthos, więc nic straconego...). W porcie Agios Nikolaos byliśmy około południa, potem wycieczka do grot i o 13:30 byliśmy gotowi jechać dalej. Żona i córka były jednak tak zmęczone, że postanowiliśmy wracać do Laganas i zjeść lunch gdzieś po drodze, może w Alykes, a może w Katastari. Na szczęście w pewnym momencie przegapiłem skrzyżowanie, na którym miałem skręcić w lewo do Alykes i pojechaliśmy w nieznane i nieplanowane. Po około 40 minutach dojechaliśmy do bardzo malowniczej wsi Volimes. Po przejściu paru kroków od centralnego skrzyżowania trafiliśmy do prawdziwej Grecji. Co krok pozostałości tego, co zostało zniszczone 50 lat temu w wyniku trzęsienia ziemi (w 1953 roku): a to dzwonnica bez cerkwi, a to portyk jakiegoś budynku i ogólnie atmosfera rustykalna. Odetchnęliśmy trochę, zjedliśmy lekki lunch i ruszyliśmy w drogę powrotną. W Laganas byliśmy około 16, akurat o takiej porze, żeby damy złapały trochę słońca na leżakach i popluskały się w basenie.
Praktycznie na całej wyspie obowiązuje ograniczenie prędkości do 50km/h. W kilku miejscach widziałem informacje o fotoradarach, ale żadnego nie udało mi się wypatrzyć. Przy wjeździe do wsi i miasteczek są ustawione ograniczenia do 40km/h, a w pobliżu budynków użyteczności publicznej (posterunki policji, szkoły, cerkwie) do 30km/h. Droga z miasta Zakynthos do Katastari, Alykes i Agios Nikolaos Vassilikos jest bardzo stroma i kręta (między Katastari i Alykes rzadko gdzie da się jechać szybciej niż 30km/h), często jeżdżą po niej z dużą prędkością ciężarówki wyładowane materiałem skalnym z kamieniołomów. Na całej trasie od miasta Zakynthos do Alykes było może ze 2-3 miejsca, w których można było się zatrzymać, potem do portu było w dół i nieco lepiej pod względem miejsc widkowych i odpoczynkowych. Droga z Agios Nikolaos Vassilikos do Volimes (część trasy do Anafonitrii i wraku) była równie kręta, ale mniej stroma, nie było na niej jednak żadnego miejsca, gdzie można byłoby zatrzymać się choć na chwilę (uwaga na stada kóz!). Z Volimes do miasta Zakynthos z kolei była kręta, ale w dół, miejsc do zatrzymania się niewiele, ale da się wysiąć i zrobić parę ładnych zdjęć. W okolicach wiejskich po południu można natknąć się na stada kóz przetaczające się w poprzek drogi, nie pomaga pociskanie klaksonu, trzeba po prostu stanąć i poczekać.
Wycieczki łodziami
Zrobiliśmy sobie dwie wycieczki łodziami: do Blue Caves z portu Agios Nikolaos Vassilikos i potem na poszukiwanie żółwi + wyspa Marathonisi z Laganas. Chcieliśmy popłynąć na plażę z wrakiem, ale półdniowe wycieczki tylko do wraku są organizowane dopiero od czerwca, w pełnym sezonie, w maju tylko całodniowe wokół wyspy. Według opinii rezydenta należy unikać statku Delfini (czerwony), ponieważ jest stary i awaryjny. Nie wiem, na ile jest to zgodne z prawdą.
Wycieczka łodzią do Błękitnych Grot miała nas kosztować €25 (2 x 10 + 5 za dziecko), ale gdy okazało się, że mamy jedynie €19.80 w gotówce, szyper zgodził się zawieźć nas tam za dokładnie tyle. Nie dało się odczuć, żebyśmy mieli przez to program zubożony, szyper obwiózł nas po wszystkich jaskiniach ze wszystkimi atrakcjami, jak przepływanie po skalnymi łukami.
Wycieczka na żółwie + Marathonisi składała się w połowie z krążenia po zatoce i wypatrywania żółwi, w końcu szyper dostał przez radio informację, gdzie ma płynąć i znaleźliśmy jednego. Widok niesamowity. Parę fotek i popłynęliśmy na wyspę Marathonisi, gdzie można sobie popływać lub posiedzieć na plaży. Powrót w okolicy wyspy Cameo. Na podobną wycieczkę nieco większym stateczkiem można popłynąć z portu Agios Sostis (20 minut plażą od Laganas).
Atrakcje, z których nie skorzystaliśmy
Zabrakło nam czasu na wycieczkę wokół wyspy. W Laganas można bez problemu zarezerwować miejsca z bezpłatnym transportem do portu w mieście Zakynthos, podobnie jak wycieczkę na Kefalonię, do Aten, wycieżki na żółwie, na półwysep Keri czy bilety do Aqua Parku. Jak wcześniej wspomniałem, kilkugodzinne wycieczki statkiem do zatoki wraku organizowane są dopiero w pełnym sezonie.
Inne atrakcje jakie były tam oferowane, to m.in. autokarowe objazdy wyspy, wycieczki konne i nauka jazdy konnej. Przy Kalamaki Road są 2 punkty rezerwacji wycieczek, przy Main Road widziałem kolejne dwa.
Nie wybraliśmy się też na zwiedzanie miasta Zakynthos, nasza córa jest jednak za mała na włóczenie się po mieście i oglądanie poważnych zabytków.
W samym Laganas jest jeszcze tor kartingowy, ale wydawał się mały i tandetny.
Na tydzień czy na dwa?
Moim zdaniem na tydzień, choć przydałoby się kilka razy, żeby móc skorzystać z plażowania i obejrzeć ciekawe miejsca. Dwa tygodnie mnie przynajmniej wydaje się za dużo jak na tak małą wyspę, w dodatku prawie całkowicie pozbawioną zabytków. Widoki zatykają dech w piersiach, ale to wystarcza na tydzień.
My w każdym razie postanowiliśmy już, że wrócimy na Zakynthos, może w maju przyszłego roku, a może uda się jeszcze w tym roku...
Etykiety: Grecja prawda rodzinka turystyka Zakynthos
Komentarze (4)
#2 jarek skomentował(-a) 19 maja 2009 o 14:57
Jak mi powiedziała kobieta w punkcie rezerwowania wycieczek, rejsy łodzią są z Porto Vromi.
#3 Nisia skomentował(-a) 19 maja 2009 o 16:44
Dobrze,że chociaż z Porto Vromi będzie możliwość:). Tak naprawdę to chciałam mieć dwukrotny rejs do Zatoki: raz z północy wyspy ze Schinarii, a drugi raz z Porto Vromi....Z powodu Zatoki Wraku lecę właśnie na Zante:)....No w ogóle ułożyłam ambitny plan zwiedzania wyspy (jesteśmy małżeństwem i nie posiadamy na razie dziecka,więc zwiedzanie można mieć jeszcze intensywne)..... , zobaczymy czy się uda w całości go zrealizować;). Ślicznie poproszę o kilka zdjęć z samego hotelu, gdybyś mógł oczywiście:)- anitaarentewicz@poczta.onet.pl
#4 Nisia skomentował(-a) 19 maja 2009 o 22:27
Są już w maju rejsy łodzią z Przylądka Schinarii niedaleko latarni przy "wiatrakach"do Navaggio i Grot ...dostałam dziś list na skrzynkę z odpowiedzią od właścicieli, link do ich strony z ofertą www.potamitisbros.gr/
Skomentujesz?
* oznacza pole wymagane



#1 Nisia skomentował(-a) 19 maja 2009 o 13:18
Duże podziękowania za kolejny fragment:). Pozdrawiam z pracy i mam ważne pytanie: a z przylądka Schinarii nie ma organizowanych rejsów do Zatoki Wraku na ok. 2 godziny? Były do tej pory,ale nie wiem w jakim terminie....może też w pełni sezonu?...